Czwartek, 12 stycznia 2012
Kategoria 50-100
Okolice.
Sosnowiec -Bukowno -Sosnowiec do Bukowna lodzio miodzio średnia 29:45 nie powiem z wiatrem w plecy :) Powrót to już walka z wiatrem do sosiny jakoś szło ale dalej to już masakra.
- DST 51.76km
- Teren 2.00km
- Czas 01:53
- VAVG 27.48km/h
- VMAX 46.32km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 11 stycznia 2012
Kategoria 50-100
Praca +
Udało się wyjść z roboty o 13 a że miało być słoneczko to ruszyłem na małe szlajanko.Ruszyłem na Będzin dalej Dąbrowa -pogoria III -potem wyskoczyłem na Hutę Katowice tuz przed odbiłem poleciałem na Łosień-Sławków-Burki-Klimontów i do domciu.Słońca się nie doczekałem na szczęście nie padało.Po powrocie odebrałem paczuszkę na poczcie przyszła latareczka od jutra Mnie będzie widać :)
- DST 61.27km
- Teren 5.00km
- Czas 02:17
- VAVG 26.83km/h
- VMAX 45.66km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 10 stycznia 2012
Kategoria praca
Praca-dom
Rano moje patrzałki ujrzały świeży śnieżek ciesząc się ogromnie zebrałem się i do roboty.Wyniosłem sprzęt i się rozczarowałem bo śnieżek to raczej breja się okazała.No nic ruszyłem i jazda na pierwszym zakręcie rzuciło mnie nieźle tyłem ( efekt wczorajszej zmiany opon na łyse kendy ) i tak pomalutku toczyłem się ślizgiem do przodu,zjazd na środuli o mało nie zakończył się glebą ale udało się :) Powrót za to w deszczu czyli niefajny.
- DST 13.04km
- Teren 4.00km
- Czas 00:40
- VAVG 19.56km/h
- VMAX 41.89km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 9 stycznia 2012
Kategoria praca
Praca-dom
Rano do pracy w lekkim deszczyku posiedziałem w godzinkę i z braku roboty pojechałem do domciu już w większym deszczu.Dokręciłem jeszcze 10km byłem w KRAGUM-ie po oringi do reby i k....wa zamknięte do 16.
- DST 22.86km
- Teren 2.00km
- Czas 01:02
- VAVG 22.12km/h
- VMAX 47.56km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 stycznia 2012
Kategoria 50-100
Przeczyce.
Rano udałem się w padającym śnieżku do kolegi Domsa w celu zakupu dętek rowerowych.Podjechałem pod rycerza dzwonię a tu kolega jeszcze spał chyba :P mówi że za pół godzinki się zbierze.W ramach wolnego czasu kręcę się po okolicy,po pół godzinie już we dwóch ruszamy na pogorię IV tu za moją namową ruszamy na Przeczyce kręcimy się chwilkę po tamie i wracamy na pogorię III tu wykręcamy kółeczko i ruszamy do domciu.
- DST 63.82km
- Teren 3.00km
- Czas 02:56
- VAVG 21.76km/h
- VMAX 44.76km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 stycznia 2012
Kategoria praca
Praca +kapeć
Rano pod koła wlazła mi śpiąca królewna zjebałem i pojechałem dalej.W robocie też nerwowa atmosfera i jeszcze leje cały dzień.Wracając do domy pod koła wpierdzielił mi się pies na smyczy baba na mnie z mordą że jej pupila morduję ja na nią z mordą że slepa itp.. Wkurwiony jadę dalej i na górce na Kukułek słyszę pssy i patrzę nosz kur.. znowu kapeć na tyle.Wkurwiony już na maxa myślę sobie pierdole nie zmieniam i około 2km z buta człapałem do domu.Teraz jeszcze zostało iść na dół zmienić dętkę jedyny + że idę bo jeszcze czarny z kolędą się dobija do drzwi.
- DST 10.26km
- Teren 3.00km
- Czas 00:30
- VAVG 20.52km/h
- VMAX 45.21km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 stycznia 2012
Kategoria praca
Praca +
Praca+do Będzina pod zamkiem wbijam na czarny szlak,brzegiem przemszy docieram do parku zielona z dodatkowym bagażem błota na biku i na sobie :)
Dalej na pogorie III tu zrobiłem kółeczko i do domciu :P
Dalej na pogorie III tu zrobiłem kółeczko i do domciu :P
- DST 37.55km
- Teren 6.00km
- Czas 01:27
- VAVG 25.90km/h
- VMAX 46.73km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 2 stycznia 2012
Kategoria praca
Praca +
Rano schodzę po bika a tu lapek tył,niezły początek roku myślę sobie zmieniając dętkę.Ruszam do pracy,w pracy nuda i tylko patrze jaka ładna pogoda za oknem.Po robocie ruszam ostro na Będzin-Dąbrowę i do domku.Patrząc na średnią moc jest :D
- DST 21.52km
- Teren 1.00km
- Czas 00:46
- VAVG 28.07km/h
- VMAX 49.78km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 stycznia 2012
Kategoria 50-100
Nowy sezon 2012
Sylwestra spędziłem w domku wypiłem skromne dwie szklaneczki whisky (chyba zostanę smakoszem zasmakowała :D )i lampkę szampana.Rano byłem rześki to ruszyłem,plan miałem taki żeby dojechać na pogorię ale w Dabrowie z racji pustych dróg ruszyłem na Hutę Katowice tuż przed odbiłem w lewo i ruszyłem na Strzemieszyce.Tu w mojej głowie zrodził się szatański plan ruszenia na Jurę ale odpuściłem.Dalej pojechałem na Łosień i tu zrobiło się troszkę nie przyjemnie wiatr w ryj i stopy lekko już domagały się ciepła a na dodatek w tych okolicach jakby zimniej i lekka szklaneczka na drodze.Dalej poleciałem na Sławków przed Sławkowem odbiłem na Burki i dalej przez Klimontów do domku.Na papieskim patrzę 46km to ruszyłem w stronę Mecu przez osiedle dojechałem na Lenartowicza i tu zjazd do siebie ale kiepski bo wiało z przodu potem jeszcze podjazd pod blok i koniec.
- DST 50.90km
- Teren 4.00km
- Czas 01:54
- VAVG 26.79km/h
- VMAX 50.25km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 31 grudnia 2011
Koniec sezonu 2011
Podsumowanie sezonu dystans najlepszy aż dziw bierze że się udało tyle wykręcić.Sprzętowo w tym roku było cieniutko żadnych nowości w biku nie przybyło,a i w następnym też się nie zapowiada ciekawie.Plany na nowy sezon jak zdrowie dopisze sprzęt się nie rozleci i czas pozwoli zrobić 10000km.
- Aktywność Jazda na rowerze



