Praca-dom
Praca-dom rano ciężko pod wiatr powrót trochę lepiej też pod wiatr :D
- DST 12.13km
- Teren 4.00km
- Czas 00:30
- VAVG 24.26km/h
- VMAX 42.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
praca-dom
Praca-dom.
- DST 12.07km
- Teren 4.00km
- Czas 00:28
- VAVG 25.86km/h
- VMAX 50.40km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca-dom
Praca-dom łeeeeee.....
- DST 11.70km
- Teren 4.00km
- Czas 00:29
- VAVG 24.21km/h
- VMAX 51.88km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Praca-dom
Praca-dom strasznie Mnie męczył dzisiejszy powrót,jakaś deprecha jesienna czy cuś ?
- DST 11.92km
- Teren 4.00km
- Czas 00:30
- VAVG 23.84km/h
- VMAX 49.92km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
praca-dom +
Praca-dom a wieczorkiem objazd okolicznych dziur po ciemku :P
- DST 28.48km
- Teren 10.00km
- Czas 01:18
- VAVG 21.91km/h
- VMAX 50.88km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 października 2012
Morning Ride
- DST 20.94km
- Czas 00:50
- VAVG 25.13km/h
- VMAX 45.36km/h
- Kalorie 1033kcal
- Podjazdy 157m
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 października 2012
Chyba ostatnia taka ciepła niedziela :D
Troszkę się obawiałem dzisiejszego wypadu bo ostatnio raczej mało kręcę ale nie było tak źle.Miałem ruszyć o 8 ale zamglenie było straszne więc ruszyłem o 9.Kieruję się w strone balatonu mgła daje popalić na szczęście ruch nie wielki,lecę dalej przez Łosień na Chechło tu znowu mgły ale pod wielbłądem mgły znikają i jest super.Wbijam na czarny szlak i od razu Mój ulubiony podjazd pod krzyż
dalej zjazd i mijam dwóch bikerów (dziś ich wysyp na szlakach :P )dalej przez Żelazko docieram na podzamcze potem wbijam do Bzowa godzinka przerwy u rodzinki i ruszam w droge powrotną.Kierunek podzamcze potem na czerwony zmiana na niebieski potem znowu czerwony i posuwam się do przodu.Na podjazdach słabo dziś szło ale na zjazdach nie odpuszczałem ani na chwilę.Na jednym ze zjazdów mało co bym gościa rozjechał bo nie mógł się zdecydować w którą stronę ma uciekać motał sie z rowerkiem raz w prawo raz w lewo ale udało się.W okolicy zegarowych skał jak zwykle trochę błota to i się uświniłem troszkę.W okolicy Golczowic postanawiam wskoczyc na asfalt w stronę Kluczy i tu szok same blachosmrody jakiś objazd zrobili,docieram do Kluczy i w końcu znajduję otwarty sklep robię zapas wody zjadam co nie co i lece dalej.Do Bukowna leci się szybko i przyjemnie ale czym bliżej domu jest coraz gorzej,za balatonem odcina Mnie całkowicie i tak późno bo dopiero na 120km.Ostatnie km wlokę się właściwie jak żółwik :D Dla takich widoczków
warto było się pomęczyć. Tu reszta fotek
- DST 127.41km
- Teren 40.00km
- Czas 05:30
- VAVG 23.17km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 października 2012
Kategoria 0-50km
praca-dom
Praca-dom w porannej mgle nie znalazłem zakrętu i poleciałem w krzaki :D lampka niewiele dała. Poranna jazda była jazdą na czuja nic praktycznie nie widziałem przez zaparowane szkła nie dużo brakło to jeszcze gościa bym rozjechał tylko Mój refleks go uratował od koła w d...e :P
- DST 11.77km
- Teren 5.00km
- Czas 00:31
- VAVG 22.78km/h
- VMAX 46.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
praca-dom
Praca-dom.
- DST 12.00km
- Teren 4.00km
- Czas 00:30
- VAVG 24.00km/h
- VMAX 50.40km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
praca-dom +
Praca-dom po obiadku wymiana napędu który umarł śmiercią naturalną,zajechana kaseta druga w tym sezonie.Na nowy napęd szkoda kasy wydawać (idzie zima) pogrzebałem w skarbcu znalazłem kasetę prawie nówka tylko że 8 łańcucha brak,po namyśle skróciłem łańcuch 9 o dwa ogniwka założyłem nasmarowałem dałem mu godzinkę i ruszam na testy.Ruszyłem na Środulę tu trochę po górce dalej do parku sieleckiego potem na mec i do domu.Napęd sprawuje się znakomicie spokojnie powinien do marca dać radę.Jazda w ciemnościach po krzakach rewelacja trzeba będzie się gdzieś wieczorkiem wybrać w teren :D
- DST 28.24km
- Teren 8.00km
- Czas 01:19
- VAVG 21.45km/h
- Aktywność Jazda na rowerze



